fafle logologo
  • Home
  • Kategorie
    • Faflog
    • Billy poleca
    • Psioprzewodnik
    • Zapytaj eksperta
    • Historie
  • O nas
HomeFaflog Żegnaj wymarzony psie

Żegnaj wymarzony psie

Zuzanna on 06/07/2026
Faflog
4 Min Read

Popołudniowy spacer po parku. Pada deszcz, więc nie mijamy zbyt wielu osób. Na horyzoncie pojawia się pies. “Podbiegacz”, myślę. Zaczynam się stresować i skracam smycz. Opiekun z daleka woła do mnie “spokojnie, on nic nie zrobi”. Postanawiam dać szansę tej relacji i pozwalam podejść Billy’emu. Dostrzegam jego napięcie, zastyga i czeka na rozwój sytuacji. Obcy pies podchodzi spokojnie, następuje dwustopniowa weryfikacja, czyli o obwąchanie z przodu i z tyłu i po chwili oba zwierzaki brykają radośnie po trawniku. 

Myślę sobie jak to fajnie mieć psa, który podchodzi do innych ze spokojem, tymczasem z Billym jest ciągłe napięcie. Czy obcy pies nie zbliża się za bardzo i Billy zaraz się odpali, czy tamten krzywo na niego spojrzał i Billy się odpali, czy ten pies z sąsiedztwa, który już raz go obszczekał nie pojawi się na horyzoncie i Billy się odpali. A może przechodzący człowiek wykona nagły gest w naszą stronę i Billy zareaguje gwałtownie. 

Oczekiwania vs. rzeczywistość

Większość z nas ma jakieś wyobrażenia i oczekiwania względem swojego przyszłego psa, szczególnie takiego, na którego długo czekamy. My czekaliśmy rok od momentu, kiedy podjęliśmy decyzję. Wybraliśmy hodowlę i czekaliśmy na szczeniaczki — pech chciał, że żadna z dwóch suczek nie zaszła w ciążę, a kiedy już się to wydarzyło, urodziły się same dziewczynki, a my czekaliśmy na chłopca. Lista oczekujących była długa.

W międzyczasie myślałam o tym, jak będzie wyglądać nasze życie. Wspólne wycieczki piesze i rowerowe. Spacery z przyjaciółmi, którzy też mają psy. Pies, który grzecznie czeka przy stoliku, kiedy latem jemy pizzę w ogródku piwnym. Tymczasem Billy nie zaprzyjaźnił się z żadnym z psów przyjaciół i rodziny, a ludzie go stresują – miejsca publiczne są dla niego zbyt dużym dyskomfortem.

Wyjście na spacer czy na wojnę

Wyobrażałam sobie, że spaceruję, podziwiając widoki, podczas gdy pies spokojnie idzie u mojego boku. Tymczasem wyjście na spacer to cała złożona procedura, wymagająca mojej nieustannej uwagi. W okresie największej reaktywności Billy’ego nasze spacery przypominały bardziej pójście na wojnę — Michał szedł kilka metrów przed nami i sprawdzał, czy za rogiem jest czysto. Na jego znak dołączaliśmy z Billym. Byliśmy w ciągłym napięciu i wiele razy wróciłam zapłakana do domu, bo Billy znowu odwalił jakiś numer.

Raz na przykład zobaczył dwa duże psy po drugiej stronie ulicy i jakimś cudem wypięła się smycz. Pobiegł przez jezdnię i rzucił się na psa, ważącego jakieś 60 kilogramów. Billy jest niedużym psem, waży 10 kilo, ale nie przeszkadzało mu to wcale — zwarł się z obcym psem, sytuacja wyglądała groźnie. Kiedy dobiegłam do niego, odłączył się od psa, jakby myślał, że teraz ja go uratuję, ale nadal biegał wokół niego ze szczekaniem po ulicy, samochód zatrzymał się przed nim z piskiem opon, podczas gdy ja próbowałam go złapać. Cudem nikomu nic się nie stało.

Czy teraz jest lepiej? Tak, o wiele lepiej, ale spacer wymaga nadal mojego zarządzania sytuacjami tak, aby zminimalizować stres Billy’ego. I trzeba się z tym pogodzić. Billy nie jest idealnym psem, ale ja też nie jestem idealnym człowiekiem. Zdarzyło mi się podnieść na niego głos w trudnej sytuacji, co wcale nie pomogło. Uczę się przy nim cierpliwości i zachowania zimnej krwi. Staram się myśleć o jego emocjach, zamiast o rezultacie, jaki chcę osiągnąć. Nie chcę mieć psa, który nie zaszczeka nigdy na nikogo — chcę pomóc mu opanować nerwy w trudnych momentach. Dać mu narzędzia, dzięki którym sobie poradzi. Dać mu wsparcie.

Nie bójmy się przyznać do frustracji i poczucia porażki. Tylko w mediach społecznościowych psy są idealne, chodzą grzecznie przy nodze i mijają się ładnie z obcymi. Pożegnajmy idealnego psa, którego sobie wymarzyliśmy, i zaakceptujmy naszego psa takim, jakim jest. Ze swoimi lękami i wybuchami, ale też ze swoją uważnością na nasze emocje. Może nie będziemy z nim chodzić do restauracji, tak jak sobie to wyobrażaliśmy — znając jego emocje w miejscach publicznych, może lepiej zostawić go w domu, żeby odpoczywał.

Pamiętajmy za to o sytuacjach, kiedy prosił o naszą pomoc i byliśmy w stanie mu ją dać. O takich momentach, kiedy widać, że nasza wspólna praca przynosi owoce — że dzięki nam nasz psi przyjaciel radzi sobie lepiej.

Zuzanna on 06/07/2026 Faflog
previous article
Next article

About

Zuzanna

Autorka

autorka, opiekunka Manchester Terriera Billy'ego, który jest główną inspiracją tekstów o treningu, zachowaniu psów i szczerym, niewyidealizowanym życiu z psim przyjacielem

    Ostatnio dodane

    Historia miotu, z którego pochodzi Billy
    Zuzanna on sie 31, 2026
    Manchester Terrier — dla kogo ta rasa?
    Zuzanna on sie 31, 2026
    Jak (nie) oduczyć psa zjadania śmieci?
    Zuzanna on sie 29, 2026

    KATEGORIE

    • Billy poleca
    • Faflog
    • Historie
    • Psioprzewodnik
    • Recent
    • Zapytaj eksperta

    poPULARNE tagI

    emocje psa gryzaki hodowla kastracja manchester terrier pies w mieście praca z psem reaktywność spacery szczeniak zdrowie

    Przeczytaj też

    • ławka
      Jak radzić sobie z reaktywnym psem w mieście?
      12/08/2026
    • ChatGPT Image 24 wrz 2026, 10_40_44
      Czy miasto jest dla psów?
      04/06/2026
    • Reaktywny pies na klatce schodowej
      Reaktywny pies na klatce schodowej
      02/10/2026
    Read next
    Reaktywny pies na klatce schodowej 5 Min
    Reaktywny pies na klatce schodowej
    Zuzanna on 02/10/2026
    W naszym bloku pojawiła się nowa sąsiadka. Od razu widać, że psiara, swój pozna swego. Kiedy spotyka nas na...
    Jak przyzwyczaić psa do ubranka? 3 Min
    Jak przyzwyczaić psa do ubranka?
    Zuzanna on 25/09/2026
    Dni coraz chłodniejsze, a Wasz pies na spacerach trzęsie się jak galareta? Czy to już czas na założenie...
    Czy pies potrzebuje wakacji? 5 Min
    Czy pies potrzebuje wakacji?
    Zuzanna on 22/09/2026
    Wróciliśmy właśnie z wakacji w Borach Tucholskich, gdzie spędziliśmy niecałe dwa tygodnie. Jako że było już poza...
    fafle logo

    Witaj w FAFLE! To miejsce stworzone przez miłośników psów dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie życia bez czworonożnego przyjaciela. Znajdziesz tu porady, inspiracje, testy produktów i historie, które sprawią, że każdy wspólny spacer będzie jeszcze lepszy.

    Facebook

    Skontaktuj się

    fafle.kontakt@gmail.pl

    +48 789 309 041

    © 2026 — ONTARIO by GT3Themes. All Rights Reserved.

    Back to top